Sołtys Sowlan mówi, że przy Łąkowej mimo wcześniejszych zgłoszeń do wodociągów i gminy nadal woda przecieka z szamba i śmierdzi. Wcześniej coś tam zrobiono i usunięto.
dalej tam ta woda przecieka z tego Szamba
Zapis automatyczny: tekst z napisów nagrania, mówcę program rozpoznał po głosie i pasku z nazwiskiem.
Sołtys Sowlan mówi, że przy Łąkowej mimo wcześniejszych zgłoszeń do wodociągów i gminy nadal woda przecieka z szamba i śmierdzi. Wcześniej coś tam zrobiono i usunięto.
dalej tam ta woda przecieka z tego Szamba
Sołtys mówi, że przy północnym wietrze zapach jest nie do wytrzymania, a działka jednej z mieszkanek przylega do rowów. Wskazuje, że woda spływa ze Świętego Marka i Świętego Krzyża i stoi tam brud. Pyta, czy porozmawiać z właścicielami, by przekazali teren gminie, żeby ktoś robił tam porządek.
Ta woda spływa ze Świętego Marka, ze Świętego Krzyża, no i stoi ten brud tam cały czas.
Sołtys przekazuje prośbę mieszkanki o kanalizację na ślepym odcinku drogi od ul. Królewskiej do granicy Białegostoku, około 150 lub 200 metrów, jeśli gmina będzie miała środki. Pismo mieszkanki złożono w Supraślu, do Grabówki ma dopiero złożyć.
Tam jest kawałeczek drogi, tam jest chyba 200 czy 150 metrów tej kanalizacji trzeba tam zrobić.
Sołtys mówi, że mieszkanka prosiła ją o złożenie pisma, ale osoba zajmująca się RODO powiedziała jej, że nie może tego robić w cudzym imieniu.
ale tutaj pan od RODO mi powiedział, że ja nie mam prawa takich rzeczy robić
Sołtys prosi, żeby sprawę odcinka kanalizacji zapisać i mieć na uwadze.
Ale to, że jej tam kawałek ten, proszę to gdzieś zapisać i mieć na uwadze.